Wiktoria Basik (nie) tylko o serialu "M jak miłość" [WYWIAD]
fot. Andy Max - Agencja Aktorska Promocji Dzieci
Z Wiktorią Basik spotkałam się w Warszawie. Rozmawiałyśmy o serialu "M jak miłość" i "Rodzinka.pl", w których obecnie aktorka młodego pokolenia występuje, ale też o tym, co łączy ją z bohaterkami, w które się wciela.
Opowiedziała też o tym, czy wiąże przyszłość z aktorstwem i planie "B".
Jesteś dziecięcą aktorką, którą obecnie możemy oglądać w trzech serialach, w kultowym "M jak miłość", "Rodzince.pl" i "Morfeuszu". Czy przed trafieniem na plan tych dwóch produkcji, miałaś styczność z kamerą, innymi projektami?
Tak, miałam przyjemność zagrać także w serialu "Profilerka", o którym jeszcze porozmawiamy i w kilku reklamach.
Na którym castingu bawiłaś się lepiej, tym do "M jak miłość", do "Profilerki", czy do "Rodzinki.pl"? (Śmiech.)
Oj, to bardzo trudne pytanie. Wspominane castingi odbyły się dość dawno, aczkolwiek wydaje mi się, że najlepiej bawiłam się na tym, do serialu "Rodzinka.pl".
Z czego to wynikało?
Wynikało to przede wszystkim z tego, że mogłam poznać znanych aktorów, ale też z atmosfery. Było bardzo miło, przyjemnie.
Zanim trafiłaś do "Rodzinki.pl", oglądałaś ten serial?
Tak, oglądałam, jestem wielką fanką tego serialu.
Jak wchodzi się w projekt, którego odcinki się ogląda? Jak to jest, być później częścią takiego serialu?
To niesamowite uczucie.
Co najbardziej podoba Ci się w castingach?
Może to dziwnie zabrzmi, ale najbardziej podoba mi się... trema. (Śmiech.) Jest bardzo motywująca. Fajna jest też ta niepewność, pewnego rodzaju niewiadoma, co wydarzy się dalej.
fot. Andy Max - Agencja Aktorska Promocji Dzieci
Ta niepewność jest czymś, co bardziej stresuje, czy jednak motywuje?
Różnie to bywa. Przyznam, że są castingi, na których wygraniu bardziej mi zależy.
Jak się do nich przygotowujesz?
Do niektórych castingów trzeba nauczyć się jakiegoś tekstu.
Jak pracowało Ci się na planie "Profilerki"?
Bardzo dobrze mi się tam pracowało. Panuje tam bardzo fajna atmosfera. Mam nadzieję, że powstanie trzeci sezon tego serialu.
Sprawiasz wrażenie niezwykle pogodnej, młodej osoby, która niczym się nie stresuje. Zdarza Ci się mieć tremę przed kamerą? Jak wtedy pomagają Ci aktorzy, z którymi nagrywasz daną scenę?
Nie zdarza mi się mieć tremy przed kamerą.
A jak jest w przypadku trudnych emocjonalnie scen?
Wtedy pomaga mi obecność innych aktorów. Czuję, że muszę się zmotywować i zrobić, co trzeba. Kiedy idę na plan "M jak miłość" czuję, jakbym spotykała się z rodziną.
M.in. na relacjach zza kulis, które trafiają na oficjalny profil na Instagramie serialu "M jak miłość", widać, że między scenami świetnie się bawicie. Fajne relacje w przerwach, przekładają się na to, co widzimy później na ekranie, prawda?
Tak, to prawda.
Jako Hania w serialu "M jak miłość" pojawiłaś się po raz pierwszy w 1796 odcinku. Masz świadomość, że to najpopularniejszy serial w Polsce?
Choć czasami o tym zapominam, to mam tę świadomość. (Śmiech.)
Serialu nie oglądałam wcześniej, zaczęłam śledzić losy bohaterów dopiero wtedy, kiedy trafiłam do produkcji. O losach rodziny Mostowiaków opowiedziała mi moja babcia, która ogląda "Emkę" znacznie dłużej ode mnie.
Razem z ekipą, świętowałaś 25-lecie serialu. Jak to wspominmasz?
Było pięknie. Przeurocza impreza, świetnie zorganizowana. Bycie częścią tego wydarzenia było dla mnie ogromną przyjemnością.
Jakie masz z serialową Hanią wspólne cechy, a co Was totalnie różni?
Hania jest bardzo nieodpowiedzialna, to nas na pewno różni. Uważam, że ja zastanowiłabym się kilka razy, zanim zrobiłabym coś, co zrobiła Hania. Łączy nas odwaga.
Rodzice pozwalają Ci oglądać czasem produkcje, w których występujesz? Zasiadacie rodzinnie przed telewizorem?
Tak, mama zachęca mnie do oglądania seriali, w których gram.
Jesteś zatem na bieżąco z emisją odcinków, w których występujesz?
Są takie momenty, że nie mam czasu czegoś obejrzeć, ale staram się.
Pewnie zasiadacie rodzinnie przed telewizorem?
Oczywiście, że tak. Rodzina kibicuje nie tylko mi, ale też Hani z "Emki" i Diance z "Rodzinki.pl".
Którą z tych dwóch bohaterek lubisz bardziej?
Bardzo dobre pytanie. (Śmiech.) Utożsamiam się z obiema bohaterkami. Gdybym miała wybierać, postawiłabym na Diankę. Jednak bliżej mi do niej.
Dlaczego?
Wolę być grzeczna. (Śmiech.)
Opowiedz o Diance z "Rodzinki.pl" coś więcej.
Jest bardzo delikatną, spokojną dziewczynką. Jest dobrze wychowana, wywodzi się z dobrego domu.
A Inka z "Profilerki"?
To moja ulubiona postać, spośród wszystkich, które przyszło mi grać do tej pory. Jest opiekuńcza, rezolutna.
2 czerwca w serwisie streamingowym Sky Showtime zadebiutował serial "Morfeusz". W całej tej historii wcielasz się w Milenę, córkę Moro. Opowiedzmy coś więcej.
To bardzo urocza postać, choć zagrać tą dziewczynkę wcale nie było łatwo. Myślę, że była to moja najtrudniejsza rola.
Zaprośmy do obejrzenia serialu "Morfeusz".
Zachęcam do oglądania dorosłych widzów, bo ten serial wymaga dojrzałości.
Lubisz oglądać siebie na ekranie? Na co najczęściej zwracasz wtedy uwagę?
Nie cierpię oglądać siebie na ekranie. (Śmiech.)
Dlaczego?
Kiedy oglądam siebie na ekranie, mam bardzo wiele uwag. Gdzieś mogłam inaczej stanąć, coś powiedzieć w inny sposób...
Można też zwrócić uwagę na to, co poprawić przy kolejnych projektach, prawda?
Tak, to prawda.
Obecnie, najczęściej partnerują Ci Dominika Suchecka (serialowa mama) i Patryk Swichtenberg, policjant Adam Karski. Jakimi są partnerami na planie?
Jest wesoło.
Podczas kręcenia jednej ze scen, serialowy Adam, czyli Patryk Swichtenberg, stukał w kierownicę, tworząc unikalny kod. Śmialiśmy się z tego. Tak samo jak w momencie, w którym moja serialowa mama śpiewała w samochodzie.
Masz też sceny z Teresą Lipowską. Jak pracuje się z tą wybitną aktorką, serialową nestorką rodu Mostowiaków?
To wspaniała kobieta. Bardzo ją lubię.
Kiedy spotykamy się np. na imprezach świątecznych, zawsze mnie przytuli. To bardzo miłe.
Kto częściej namawia Cię do robienia wspólnych zdjęć i relacji na Instagrama, Dominika, czy Patryk? (Śmiech.)
Namawiają mnie oboje.
Z Dominiką Suchecką za kulisami tańczycie dość często do trendów z TikToka, jeden z trendów wykonałaś też z Patrykiem. Nie chciałabyś mieć tam swojego profilu? Co mama na to? (Śmiech.)
Mam tam konto.
Czym najbardziej lubisz tam się dzielić ze swoimi obserwatorami?
Najchętniej dzielę się swoimi pasjami, m.in. tańczę, kocham to. Chętnie nagrywam też vlogi, relacje z planu.
Chciałabyś kiedyś wykorzystać umiejętności taneczne na ekranie?
Tak, zdecydowanie.
Myślałaś kiedykolwiek o tym, by zostać aktorką, czy jeszcze cały czas, to co się dzieje, traktujesz w kategoriach dziecięcej przygody?
Myślę o tym zawodzie, aczkolwiek uważam, że nie jest łatwy. Chciałabym zostać też psychologiem i te dwie pasje i zawody łączyć.
Skąd to zainteresowanie psychologią?
Bardzo lubię słuchać ludzi, pomagać, pocieszać.




