środa, 8 lipca 2026

Patryk Mandla / patsontopata o utowrze "Usterki" [WYWIAD]

 Patryk Mandla / patsontopata o utowrze "Usterki" [WYWIAD]
















fot. Piotr Lasoń

Patryk Mandla, znany jako patsontopata, opowiedział mi o kulisach powstania utworu "Usterki", ale także mechanizmach, które potrafią zdominować codzienne życie, a także być... trzonem piosenki. 

Próżność, zazdrość, kłamstwo i fałsz – to nie tylko pojedyncze błędy, ale mechanizmy, które potrafią zdominować codzienne życie. Skąd pomysł, by to właśnie one były trzonem utworu "Usterki"? 

Myślę, że to główna przyczyna porażek ciągłego niezadowolenia, wymówek i problemów człowieka w codzienności. Tym bardziej teraz, kiedy ludzie są pożerani przez internet, zanikają wzorce, brak emocji zaciera uczucia i buduje osoby bez niczego, co warto prezentować w odpowiedni sposób.

Wybór owych mechanizmów na motyw przewodni utworu był choć do pewnego stopnia inspirowany doświadczeniami życiowymi, czy był podyktowany czym innym?

Stworzyliśmy to na podstawie obserwacji i własnych doświadczeń. 

Utwór jest istną mieszanką stylistyczną, albowiem łączy rapową narrację, popową melodykę i rockową energię. Opowiedzmy coś więcej na ten temat. Skąd pomysł, by połączyć te trzy style? 

Oboje, razem z Arturem, posiadamy mieszankę umiejętności wokalnych, potrafimy robić podobne, ale w tym wszystkim różne, koncepcje na kawałek.  

W momencie kiedy to łączymy, wychodzi coś, czego nie da się kategoryzować. I tak to potem powstaje. Oboje uznaliśmy, że chcemy to robić dla ludzi, a nie, dla siebie. Oboje już mamy dość tego chorego spojrzenia na własne cztery litery. 

Niestety, tak  kreują social media. Samowystarczalność jest super, ale jak masz być sam, to  ważne, żeby być i czuć, spełniać się, ale patrzeć w tym wszystkim też na bliskich. 

Jaka była droga od pomysłu, po realizację Waszego duetu? 

Przyjechałem do studia, Artur pokazał mi numer, od razu powiedziałem, że go zrobimy. No i...wyszło. (Śmiech.)

Czego dowiedzieliście się o sobie podczas pracy nad tym utworem? Czego się nauczyliście? 

Dowiedzieliśmy się, że lubimy ze sobą współpracować i że dobrze nam to idzie, pomimo chaosu, który czasem w tym wszystkim się pojawia, walczymy i działamy. Spotykamy się co tydzień i pracujemy nad utworami i jak najlepszym efektem końcowym. 

Nauczyliśmy się, że warto działać z przyjaciółmi, wymieniać się sugestiami. 

To nie tylko utwór, który będzie próbował podbić listy przebojów, ale przede wszystkim opowieść o człowieku, który powoli traci kontakt z samym sobą. Zastanawialiście się, czy może pełnić także funkcję terapeutyczną, stanowić oczyszczenie?

Ta piosenka to lustro dla każdego, kto gubi się na drodze, którą nigdy nie powinien iść.

To historia o kimś, kto buduje swoją tożsamość na pozorach. Wiele jest takich osób, prawda?

Tak, niestety. Świat internetu ma to do siebie, że jest sztuczny, a to przekłada się na prawdziwe życie. Dlatego, ten problem dotyczy najczęściej młodzieży, ale niestety również starszych pokoleń.

Narracja "Usterek" skupia się na bohaterze zagubionym we własnym odbiciu. Czy czuliście kiedyś podobnie? 

Ja, jak najbardziej, szczególnie w relacjach damsko męskich, gdzie notorycznie, na siłę próbowałem coś zmienić, jeszcze bardziej niszcząc przy tym nie tylko siebie, ale też drugą osobę.  

Co jest najtrudniejsze w momencie, w którym przyznajemy się do tego? 

Strach przed tym, kim się nagle stajemy.

Co zrobić, kiedy próżność zaczyna dominować nad autentycznością?

Wtedy trzeba na chwilę zwolnić i spojrzeć na siebie w lustrze, zadając sobie pytanie, "Czy to naprawdę ja, czy ktoś kogo będę musiał później udawać?” 

Może to spotkać każdego, niezależnie od momentu, w którym aktualnie się znajduje. 

Jak postępować, by tej autentyczności, nie tylko w muzyce, mimo życiowych zakrętów, nie stracić?

Umieć zaakceptować siebie. Pokochać swoje zalety i wady, a dopiero wtedy zacząć budować siebie, tak, jak chcemy. Warto spróbować. 

Życie bywa ciężkie i dołujące. Każdy dzień to walka. Trzeba iść, czasem zwolnić, żeby przestać się bać tego, co może się wydarzyć.  Nie ma żadnych utartych schematów. Trzeba wiedzieć, co nas uszczęśliwia, ale znać też odpowiedź na pytanie, czemu tego nie robimy. 

Jak pozbyć się zazdrości, będącej motorem napędowym konfliktów?

Odpuścić. Opowiem pewną historię. 

Znałem kogoś, kto stracił jedyną w swoim rodzaju kobietę, która go kochała. 

Pozbierał się, znajdując sobie kogoś po kilku miesiącach. 

Prawda jest taka, że i tak musiał iść do przodu mimo tego, że tak naprawdę to on zawinił i wszystko zniszczył. Musiał nauczyć się cieszyć czyimś szczęściem, bo to największa umiejętność.

Co najczęściej, oprócz fałszu i kłamstw, wypala wzajemne zaufanie?

Zdrada i brak poczucia, że możesz na kogoś liczyć.

Dlaczego ludzie zakładają maski? Zastanawiałeś się nad tym? W jakich sytuacjach robisz to najczęściej?

Wydaje się to łatwiejsze, niż przyznanie się do błędu. Dlatego, czasem każdy je zakłada. 

Najczęściej powoduje to przeszłość, strach, doświadczenie, które ciąży nam na barkach. To najczęściej zdarzenie, które nas zniszczyło i nauczyło, że nie warto być sobą, nie warto być szczerym. 

Ciężko stwierdzić kiedy je zakładam, ale staram się być na takim etapie, żeby nie patrzeć za siebie, chociaż wiem ile błędów popełniłem i ile mnie nauczyły. Zawsze trzeba, mimo wszystko, iść do przodu. 

Podobno Wasz utwór nie jest rodzajem moralitetu, ani wykładem o etyce, a jedynie zapisem obserwacji. Jak długo trwały? Na czym się skupiały?

Nie trwało to długo. Rozmawialiśmy o tym, co nas męczy. Tytuł nawiązuje do Usterki, czyli postaci z Bajki Disneya, "Ralph Demolka", gdzie główny bohater spotyka małą usterkę, która niszczy grę. Patrzyliśmy również na problemy świata codziennego, gdzie coraz więcej osób patrzy tylko i wyłącznie na siebie. Niestety, każdy czasem tak ma, więc warto to wypośrodkować i spróbować jakkolwiek poukładać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz